Jak to jest chodzić po mieście i zaglądać w okna, gdzie człowiek ma świadomość, że rodziny siadają do wieczerzy wigilijnej, a samemu nie ma się co jeść i gdzie iść? Taka rzeczywistość towarzyszyła dziesiątkom bezdomnych, którzy przebywają na terenie Częstochowy. I chociaż sytuacja epidemiczna nie
pozwoliła zorganizować tradycyjnej wieczerzy wigilijnej w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia w czwartkowy wieczór, to jednak wolontariusze Fundacji ufam Tobie zadbali o to, by wszyscy potrzebujący poczuli wyjątkowość i świąteczną atmosferę tych dni.

Na wigilię przygotowano zupę grzybową, smażonego karpia i kapustę z grochem, zaś na pierwszych i drugi dzień Świat żur z dużą ilością kiełbasy oraz grillowaną pierś kurczaka z ziemniakami. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie
zaangażowanie całkiem sporej grupy wolontariuszy i zaprzyjaźnionych instytucji, m. in. Fundacji Św. Barnaby, Jasnogórskiego Punktu Charytatywnego, częstochowskich restauratorów i sióstr zakonnych. Z pomocą przyszli także księżą pallotyni i parafianie oraz sympatycy Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, którzy przez cały okres Adwentu mieli okazję przynosić
do kościoła tzw. torby miłosierdzia, w których znalazły się artykuły spożywcze i środki czystości.